Szukaj
Nastoletnia wyprawa na Nordkapp, dookoła Bałtyku (Franciszek Wilkołek)

Nastoletnia wyprawa na Nordkapp, dookoła Bałtyku (Franciszek Wilkołek)

konkurs zgloszenie

Kilka komentarzy od zgłaszającej osoby

Jestem Franek i mam 17 lat, kocham podróżowac na motocyklu z namiotem, zupką chińską i dobrym humorem w sakwach! W tym roku spełniłem swoje marzenie i moją 125 podbiłem Nordkapp okrążając Bałtyk.

Kilka danych o wyprawie

Kategoria zgłoszeania: Krótka Wyprawa Motocyklowa
Ilość dni: 15
Ilość kilometrów: 7000
Ilość uczestników: 1
Ilość krajów: 8
Czy to była wyprawa zorganizowana?: Nie
Motocykla na którym podbijano świat: Honda Varadero 125
Rok wyprawy: 2026
Kanał Youtube:
Instagram: https://www.instagram.com/mlody_adv?igsi=MXR6d3Q5a2F3cjlwcA==
Facebook:
Blog:

Franciszek Wilkolek

Pełen opis

Myśl i marzenie o Nordkapp pojawiła się w moim życiu kilka lat temu, gdy obejrzałem film jak student z Polski pojechał Chartem 50… W tym roku to marzenie przekuło się w pomysł a teraz już coś co zrealizowałem i spełniłem marzenie w wieku 17 lat. Dla mnie ta przygoda rozpoczeła się już końcem czerwca kiedy to poszłem do roboty w usługach zieleni, nie ważne czy upał czy deszcz robić trzeba było, w międzyczasie dzielę się z ludźmi na Instagramie pomysłem i odzywa się do mnie firma handlująca motocyklami że mogą mnie wesprzeć jakimiś gadżetami. Wtedy zapada ostateczna decyzja, pojadę! Negocjacje z rodzicami, załatwianie niezbędnych dokumentów i ubezpieczeń, aż 6 sierpnia 2026 ruszam spod zaprzyjaźnionego sklepu motocyklowego który również wsparł mnie rękawicami i kompletem przeciwdeszczowym. Kierunek północ! Dokładnie to Suwałki gdzie wymieniam sprzęgło na campingu a potem pełnym piecem Litwa, Łotwa i Estonia, trochę szutrów trochę asfaltu spanie w namiocie i tak o to 10 sierpnia przepływam promem wraz z moim motocyklem Honda Varadero 125 do Finlandii i dopiero tam zaczyna się przygoda, od samego zjazdu z promu pada deszcz. Cała Finlandię pokonuje w kilka dni raz w słońcu a raz w deszczu, ostatnia noc w Finlandi sprawia że już rozumiem dlaczego to nie taka prosta sprawa ten Nordkapp kiedy to w nocy moja pogodynka pokazuje -1°C a ja w nocy śpię 3 godziny a resztę czasu chodzę dookoła namiotu i motocykla żeby się zagrzać. Tydzień od wyjadu z domu osiągam cel końcowy, Nordkapp! Zjeżdżam po mapie przez Norwegię i Szwecję, kawałek za Altą w kierunku wschodnim spotykam Włocha – Józefa, stał na poboczu w deszczu, zimnie oraz ciemności i szukał wiaty do spania, szybka decyzja i już szukamy wiaty razem, znajdujemy otwarta kwaterę z piecem, rozmawiamy do późna w nocy opowiadając swoje własne historie i rano częstuje mnie Włoskim ekspresso i rozjeżdżamy się w swoje strony. Dla mnie Szwecja to raczej nudne doświadczenie z względu na to że musiałem już zjeżdżać do domu z względów finansowych, więc cała na południe unikajac autostrad. Kolejne fajne doświadczenie to most z Szwecji do Danii i to w dodatku przy zachodzie słońca! Śpię kilka km za Kopenhagą a z niej 1500km prosto na strzała do domu przez Niemieckie i Polskie autostrady. Podsumowując: 15 dni, 7000km, jazda samemu ale nigdy nie czucie się samotnym przez ludzi których spotykałem, 18-letni motocykl i 17-letni motocyklista z marzeniami o wielkich podróżach a pierwsze z nich zostanie już tylko najpiękniejszym wspomnieniem z młodzieńczych lat.