Kilka komentarzy od zgłaszającej osoby
Zawodowo jestem rozstrzelony po różnych branżach. W ostatnim czasie między innymi byłem doradcą klienta w salonie motocyklowym, pracownikiem biurowym na budowie a także kierowcą. Obecnie zbieram fundusze na półroczną podróż po bałkanach campervanem z motocyklem.
Kilka danych o wyprawie
Kategoria zgłoszeania: Krótka Wyprawa Motocyklowa
Ilość dni: 21
Ilość kilometrów: 4200
Ilość uczestników: 2
Ilość krajów: 4
Czy to była wyprawa zorganizowana?: Nie
Motocykla na którym podbijano świat: Kove 800x Rally
Rok wyprawy: 2026
Kanał Youtube:
Instagram: https://www.instagram.com/short_rider_adv/
Facebook: https://www.facebook.com/adam.oleksiuk.3
Blog:
Pełen opis
Zaczęło się od widma utraty palców i martwego silnika na stole w przeddzień wyjazdu.
Ale w zasadzie to drobnostka.
Wyobraźcie sobie pokonanie 800 km w jednym Crocsie, nielegalne przekroczenie granicy przez zastawiony betonami most, motocykl, w którym w najgorszym momencie znika prąd. Pytania zaczynają się wraz z końcem asfaltu.
Dlaczego w absolutnej głuszy, na trójstyku państw, w całkowitym milczeniu jedliśmy kanapki z obcymi ludźmi? Jak to możliwe, że po pionowej, 1400-metrowej ścianie prowadzono nas w mroku, używając latarki na płaską baterię z czasów naszych dziadków? Co tak naprawdę kryło się w niebieskich beczkach na tyłach odciętego od świata gospodarstwa? Czym są lokalne trójkołowce zrobione z motorowerów, które przeczą prawom fizyki? Dlaczego wyliczono nam i wystawiono rachunek za każdy zjedzony plasterek ogórka? I najważniejsze: z jakich elementów składa się tradycyjny „albański garnitur”?
Zapomnijcie o bałkańskich szlakach dla turystów. Nasza trasa to ukryte na całkowitym pustkowiu przeprawy przez rzeki, zielone granice, płonące lasy i jedna, ale za to gigantyczna błotnista kałuża. Naszymi motocyklami forsowaliśmy podjazdy, w które miejscowi zapuszczają się wyłącznie przerobionymi terenówkami. Nikt przed nami nie zdobył tej osady na motocyklach. Przetestowaliśmy absurdalne wehikuły, których nie ma w żadnym katalogu, a nasza podróż to zbiór anomalii i niewytłumaczalnych sytuacji.
Nasza historia to ciąg zagadek często bez odpowiedzi. Najechanie na linkę śmierci i walka o oddech, awarie elektroniki, urwane elementy napędu, przebite opony ratowane w polowych warunkach. Poznaliśmy „Dżentelmena” w basenowych klapkach i odkryliśmy, że definicja odzieży w Albanii może mieć zupełnie inne znaczenie, niż myślicie.
Nasze wyjazdy to realizm. Zobaczycie pot, zmęczenie, naprawianie motocykli kostką brukową, sekrety Albańskiej diaspory i dzikość bałkańskiej ludności.



